O autorze
Reporterzy natemat o tym, co ważnego dzieje się za granicą.

Ambasador Polski w Korei Północnej kończy misję. Czy placówka w tym kraju jest nam jeszcze potrzebna?

Czy Polska potrzebuje ambasady w Korei Północnej?
Czy Polska potrzebuje ambasady w Korei Północnej? Fot. Ambasada RP w KRLD
Edward Pietrzyk, który od czterech lat jest najwyższym przedstawicielem Polski w Pjongjangu, kończy swoją misję. Wkrótce jego miejsce zajmie kolejny nasz ambasador, ale pojawiają się pytania, czy potrzebna jest nam ambasada w tym totalitarnym kraju. W porównaniu do wymiany handlowej jej utrzymanie jest drogie. Ale to jedna z zaledwie siedmiu ambasad kraju UE w Korei.

Totalitarny reżim Kim Dzong Una kilka miesięcy temu zaprowadził świat na skraj konfliktu zbrojnego. Z bliska wszystko obserwował Edward Pietrzyk, ambasador Polski w Koreańskiej Republice Ludowo-Demokratycznej). Teraz Pietrzyk kończy swoją czteroletnią misję. Jak podaje strona ambasady o 6 grudnia jego obowiązki sprawuje charge d`affaires Tomasz Kaznowski.




Chociaż sam ambasador nie ujawnia wielu informacji na temat swojej działalności na Półwyspie Koreańskim, Ministerstwo Spraw Zagranicznych przedstawia jego zadania. Pietrzyk zajmował się przekazywaniem Koreańczykom polskiej i międzynarodowej pomocy (m.in. łóżek szpitalnych czy 166 ton cukru). Dba też o funkcjonowanie Polsko-Koreańskiego Towarzystwa Żeglugowego Chopol – jedynej polsko-koreańskiej firmy, której współwłaścicielem jest nasz Skarb Państwa.

Dziennikarze tvn24.pl zastanawiają się, czy utrzymywanie drogiej (prawie 4 mln rocznie) ambasady jest konieczne. Eksperci i politycy jednoznacznie odpowiadają, że tak. Nasza ambasada to jeszcze spadek po czasach PRL-u i dzisiaj trudno dostać zgodę na założenie nowej placówki. Dlatego nasza ambasada to jeden z niewielu europejskich punktów obserwacyjnych wewnątrz reżimu.

Kamil Sikora za tvn24.pl
Trwa ładowanie komentarzy...