świat - BLOG

O autorze ↓

Polska marka zlecała produkcję w Bangladeszu. Metki Cropp znalezione pod gruzami Rana Plaza

Zdjęcie metek marki Cropp w fabryce w Bangladeszu
Zdjęcie metek marki Cropp w fabryce w Bangladeszu http://bit.ly/18nwrOF
Zastanawiałeś się kiedyś, dlaczego ubrania w sieciówkach bywają takie tanie? Oczywiście, ich produkcja zlecana jest w Azji. Wielkie firmy niekoniecznie dbają jednak o to, w jakich warunkach ich odzież jest produkowana. Metki jednej z nich (Cropp) znaleziono pod gruzami fabryki w Bangladeszu, gdzie niedawno zginęło 1127 osób.

"Wyślij apel do LPP [firma zarządzająca marką Cropp – red.] i zażądaj większej odpowiedzialności za warunki pracy w Bangladeszu " – apeluje organizacja Clean Clothes Polska po tym, jak w ruinach fabryki w Bangladeszu czeski fotograf znalazł metki marki Cropp. Na swojej stronie internetowej publikuje tekst petycji, którą każdy może wysłać do zarządu firmy. W treści domaga się monitoringu pracy w fabrykach dostawców LLP i przedstawienia planu naprawczego dążącego do poprawy warunków tam panujących. Aktywiści oczekują także, że firma przyłączy się do programu wypłaty odszkodowań dla poszkodowanych pracowników i rodzin tragicznie zmarłych.


LLP ustami swojej przedstawicielki cytowanej przez Clean Clothes Polska nie zaprzeczyło, że produkowało ubrania w Bangladeszu. Więcej, w wydanym przez firmę oświadczeniu znalazły się dokładniejsze fakty dotyczące produkcji. Firma poinformowała, że nie jest w stanie kontrolować warunków pracy, bo w kraju nasilają się zamieszki, więc przedstawiciele firmy po prostu tam nie jeżdżą.

Fabryka Rana Plaza w Bangladeszu zawaliła się 24 kwietnia. W chwili, kiedy doszło do tragedii w budynku znajdowało się kilka tysięcy pracowników. 1127 nie udało się uratować. Ubrania marki Cropp miały być tam wyprodukowane w maju.

Nieszczęście na całym świecie wywołało debatę o tym, w jakich warunkach produkowane są ubrania, w których chodzi reszta bogatego świata. Media i społeczność internetowa zaczęły zwracać uwagę, że za tanią odzież w naszych sieciówkach na drugim końcu globu płaci kto inny. CNN opublikowało przy tej okazji dość wymowną infografikę, która obrazuje koszty pracy w USA i Bangladeszu.

Kiedy doczekamy się refleksji także u nas? Póki co Cropp ma na swoim blogu takie hasło:
Trwa ładowanie komentarzy...